image1 image1 image1

Aktualności

Śmiertelny wypadek w Bydgoszczy. Mieszkańcy Miedzynia i Wilczaka tracą cierpliwość.

Śmiertelny wypadek zdarzył się w ostatnią środę rano, u zbiegu Nakielskiej i Chłopickiego. 28-letni kierowca renault twingo potrącił na przejściu dla pieszych 68-letniego mężczyznę. Zmarł po przewiezieniu do szpitala.

To już kolejne zdarzenie na tej ulicy. W lipcu na wysokości posesji Nakielska 197 zderzyły się dwa samochody. W czerwcu ubiegłego roku 58-letnia kobieta zmarła w szpitalu po tym, jak w nią i jej towarzysza uderzyło osobowe volvo V40.

Nakielska to bardzo niebezpieczna ulica. W miejscu, gdzie doszło do ostatniego śmiertelnego potrącenia, nie ma nawet wysepki, a pieszy musi pokonać aż 4 pasy jezdni - potwierdza Daniel Smól ze Stowarzyszenia Miedzyń Prądy. - Ruch jest bardzo duży, a obawiamy się, że po wybudowaniu trasy S5 jeszcze się zwiększy. O Nakielskiej nie brakuje też głosów na naszym forum „Przejście na dwupasmowej drodze bez wysepki powinno posiadać sygnalizację świetlną! Nawet policjanci się wypowiadali, że to przejście funkcjonuje niezgodnie z istniejącymi przepisami! Co zrobiły władze miasta w tym kierunku? Mimo, że były petycje mieszkańców o utworzenie sygnalizacji świetlnej w tym miejscu!” - pisze jeden z internautów.

 57daaf8a1ecd0 osize969x565q71he430a5

Mieszkańcy Miedzynia, a także Wilczaka (przez to osiedle również przebiega Nakielska) od lat walczą przebudowę ulicy. Jak na razie bezskutecznie. Były happeningi, petycje, pisma. - Otrzymaliśmy na razie jedynie deklarację, że remont będzie na odcinku od Bronikowskiego do Łochowskiej, ale dopiero po zakończeniu prac na Grunwaldzkiej. Obliczyliśmy więc, że to najwcześniej za 3 lata - dodaje oburzony Dariusz Smól. - Tymczasem w 2014 roku prezydent Rafał Bruski obiecał, że remont Nakielskiej będzie w 2017 roku. Dziś już wiemy, że to niemożliwe - mówi społecznik. Działacze  z osiedli Wilczak-Jary i Miedzynia  pojawią się na najbliższej sesji rady miasta, by podczas wystąpienia obywatelskiego zwrócić uwagę na swoje problemy, również związane z ulicą Nakielską. 


Twój dzielnicowy i strażnik miejski.

Poznaj-dzielnicowego-wersja-Jarka

Nad Kanałem mieszkańcy wypełniali ankiety.

W minioną sobotę w parku nad kanałem przygotowaliśmy stolik z krzesełkami, gdzie mieszkańcy mogli wypełniać ankietę dotyczącą wyznaczenia  obszaru zdegradowanego i obszaru rewitalizacji na terenie miasta Bydgoszczy.


foto.jpg


Link do wersji elektronicznej ankiety: www.bydgoszcz.pl/rewitalizacja

Darmowy odbiór elektrośmieci.

ODBIORY DOMOWE instrukcja dla mieszkańców

Przedłużono termin konsultacji społecznych.

Biorąc pod uwagę postulaty mieszkańców oraz przedstawicieli Rady Miasta termin konsultacji społecznych uchwały w sprawie wyznaczenia obszaru zdegradowanego i obszaru rewitalizacji został przedłużony do 12 października 2016 r.

Więcej informacji: 

http://bip.um.bydgoszcz.pl/prezydentmiasta/zawiadomienia-o-konsultacjach-spolecznych/konsultacje_w_sprawie_rewitalizacji.aspx#0

Bydgoszcz uczciła Sienkiewicza i czytała "Quo Vadis"

Nasze miasto włączyło się w obchody Roku Sienkiewiczowskiego. W amfiteatrze przy ul. Mostowej odbyło się dziś czytanie najbardziej znanego dzieła naszego pisarza "Quo Vadis".

Akcja rozpoczęła się o godz. 12. Wcześniej, bo już o 10 narodowe czytanie "Quo Vadis" miało miejsce na rynku w Starym Fordonie. Ci, którzy chcieliby się dowiedzieć czegoś więcej o Henryku Sienkiewiczu mogą odwiedzić wystawę, która znajduje się w holu Wypożyczalni Biblioteki Głównej WiMBP przy Starym Rynku24.

My dzięki uprzejmości Pani Dyrektor mogliśmy wspólnie z gronem pedagogicznym oraz uczniemi Zespołu Szkół Nr 1 uczestniczyć w tym wydarzeniu.


images-stories-narodowe czytanie16-507x380

Spływ jubileuszowy

Spyw 09 wrzenia-550x775

Obwieszczenie 31.08.2016

12

Zaproszenie na dyżur 7.09.2016

Serdecznie zapraszamy na dyżury przedstawicieli Rady Osiedla.

Pierwszy powakacyjny dyżur już w najbiższą środę 7 września 2016 roku  godz. 18:00 w naszej siedzibie przy ul. Nakielskiej 70.



Rewitalizacja

TABELA grafa 2 A-3

Nowa, ładna Bydgoszcz za 50 milionów złotych

Ratusz pokazał wczoraj program rewitalizacji. Zakłada on wydanie 50 mln zł m.in. na poprawę wyglądu miasta. Na co pójdzie ta kasa, to zależy od nas.

W najbliższy poniedziałek rozpoczną się konsultacje społeczne, dotyczące Gminnego Programu Rewitalizacji. 
Program ma służyć odnowieniu tak zwanych obszarów zdegradowanych miasta - wyjaśnia Maria Wasiak, zastępca prezydenta Bydgoszczy. - Ideą programu jest ożywienie tych obszarów miasta jako miejsc, w których nagromadzone są zjawiska negatywne. Powstała już analiza dotycząca tego programu. Jest ona konieczna, bo regulacje prawne w tej sprawie są takie, że nie można wyremontować pojedynczych ulic, ale zająć się sprawą trzeba kompleksowo. Gminny program będzie połączony z działaniami społecznymi. 

Dłużej niż 2020 rok

Na sfinansowanie prac rewitalizacyjnych w dużej części miasta w nowej perspektywie unijnej - do roku 2020 - Bydgoszcz może zdobyć 13,5 mln euro, co po dzisiejszym kursie daje nam nieco ponad 50 mln złotych. Środki są zapisane w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. 
Ich wydanie musimy tak zaplanować, żeby życie inwestycji było dłuższe od 2020 roku - mówi Maria Wasiak.

Trzy bydgoski dzielnice w potrzebie

Ratusz przygotował już projekt uchwały Rady Miasta Bydgoszczy wyznaczający obszary zdegradowane, w które mają zostać wpompowane unijne pieniądze. Zakłada on, że w pierwszej kolejności interwencji potrzebują trzy rejony Bydgoszczy. Pierwszy z nich to Bocianowo-Śródmieście-Stare Miasto; drugi Okole, Wilczak-Jary oraz Zimne Wody-Czersko Polskie. Do programu zostanie także włączone wszystko to, co dzieje się w Starym Fordonie. 

Rewitalizacja ma polegać na kompleksowych działaniach, rozwiązujących problemy społeczne występujące na danym obszarze, a zatem nie może to być wyłącznie odmalowywanie fasad, budowa parkingów czy kładzenie nowych chodników. 

Gminny Program Rewitalizacji może objąć nie więcej niż 20 procent obszaru miasta, na którym zamieszkiwać może do 30 proc. jego mieszkańców. 

Mają aktywizować bydgoszczan


Do rewitalizacji w pierwszej kolejności typowane są obszary zagrożone negatywnymi zjawiskami społecznymi, takimi jak np. wysokie bezrobocie, ubóstwo, niski poziom przedsiębiorczości. Uwzględniany został także aspekt ochrony środowiska naturalnego.

- Nowe działania mają aktywizować i integrować mieszkańców - mówi zastępca prezydenta miasta. - Doskonałym przykładem takich przedsięwzięć są między innymi działania zainicjowane w Starym Fordonie. Kierunek rewitalizacji tej dzielnicy wyznaczają przede wszystkim mieszkańcy, którzy powołali stowarzyszenie, organizujące wiele wydarzeń i przedsięwzięć integrujących mieszkańców. 

Będą spotkania

Od najbliższego poniedziałku ruszają konsultacje społeczne na wielką skalę. Każdy mieszkaniec wyznaczonych przez ratusz osiedli będzie mógł napisać, co uważa za największe bolączki tego miejsca i co należy zrobić, żeby było lepiej. Będą także spotkania z bydgoszczanami - pierwsze z nich - 10 sierpnia - na Okolu, 16 sierpnia na Wilczaku i Jarach. Informacje będą rozpropagowane przez UM, będą także dostępne na stronie internetowej ratusza (www.bydgoszcz.pl).
Konkursy na inwestycje i działania związane z rewitalizacją mają zostać ogłoszone w przyszłym roku. W regionie dla miast w obszarze ZIT zagwarantowano na ten cel 25,4 mln euro, a dla pozostałych miast - 28,6 mln euro.

Obwieszczenie 12.07.2016

10005

Czy rady osiedli powinny zostać zlikwidowane?

Rady osiedli kontra bydgoski ratusz. Osiedlowi radni chcą przeciwstawić się Urzędowi Miasta, bo ich nie słucha

Osiedlowi radni chcą przeciwstawić się Urzędowi Miasta, bo ich nie słucha. Przy kolejnym rozdaniu budżetu 5/6 znów wracają pomysły... likwidacji rad.

Głosy mówiące wprost o likwidacji czy o zmniejszeniu liczby rad osiedli w Bydgoszczy pojawiają się za każdym razem, kiedy dochodzi do dyskusji nad pomysłami zgłoszonymi w ramach budżetu obywatelskiego - przyznaje Rafał Piasecki, radny PiS i członek Komisji Samorządności Rady Miasta Bydgoszczy.

pinie rad są według ratusza w dużej części konfliktowe, a prezydent twierdzi, że w końcu to on jest u władzy. Dlatego jeśli rada wnioskuje o remont fontanny na Szwederowie, wygrywa inny pomysł. To błąd, bo z obywatelami trzeba rozmawiać...

Pomysł nieznany


Trwa rozdanie kart na pomysły w ramach budżetu obywatelskiego 5/6. Do rozdysponowania jest jak co roku 5 milionów złotych. To łakomy kąsek dla wszystkich. Najważniejsze w programie jest to, że rady osiedli jedynie opiniują pomysły, a o wyborze konkretów decyduje i tak liczba głosów mieszkańców. - Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, że dziecko pani Jadzi nie ma pod blokiem placu zabaw, więc pani Jadzia skrzykuje mieszkańców, zdobywa większość podpisów i zamiast inwestycji istotnej dla całego osiedla, powstaje kolejny plac zabaw - mówi z goryczą jeden z osiedlowych radnych.

Janusz Czwojda: W dziale edukacja zostają jakieś pieniądze? No to, mówi rada, dajmy je szkole, niech kupi jakieś książki.



Anna Strzelczyk-Frydrych z biura obsługi mediów bydgoskiego Urzędu Miasta o likwidacji rad mówi: - Nie znamy takiego pomysłu.

Podkreśla jednocześnie, że istnienie rad jako organów pomocniczych miasta jest zapisane w statucie Bydgoszczy, więc ich likwidacja wymagałaby najpierw zmiany tego dokumentu.

W kupie siła

To, że osiedlowi radni nie za bardzo są zadowoleni ze współpracy z ratuszem, jest oczywiste. - Małe rady są przez ratusz lekceważone, nie mają siły przebicia - uważa Jan Kwiatoń, przewodniczący Rady Osiedla Nowy Fordon. - Dlatego przygotowujemy porozumienie rad osiedli. Jak to mówią, w kupie siła. Jeśli mała rada będzie miała kłopot, porozumienie będzie występować w rozmowach z ratuszem w jej imieniu. Mam już wiele sygnałów od przewodniczących, że są zainteresowani przystąpieniem do porozumienia...

Jan Kwiatoń podkreśla, że często problemem radnych jest nieznajomość praw w rozmowach z urzędnikami.

- Jesteśmy organem Rady Miasta, więc powinniśmy się kontaktować z radnymi RM, a nie z urzędnikami - mówi przewodniczący RO Nowy Fordon. - Tymczasem często radni miasta w ogóle nie rozmawiają z radami osiedli. Komisja samorządności lekceważy rady, nie wyraża żadnego zainteresowania naszymi postulatami...

Porozumienie prawdopodobnie zostanie zawarte w najbliższych miesiącach.

Dodatkowy element


- Rzeczywiście, stwierdziłem że rady osiedli są niepotrzebne, ale był to błąd - przyznaje Janusz Czwojda, radny PO, radny osiedlowy i członek komisji samorządności. - Likwidacja? Nie jestem za tym. Rady osiedli są zawsze tym dodatkowym elementem w kontaktach z ludźmi, my o wszystkim nie wiemy. Poza tym - likwidacja byłaby wyjątkowo skomplikowana, poprzedzona konsultacjami...

Mało głosuje


O prawnym czy finansowym wzmocnieniu rad na razie też nie ma co myśleć. Argumentem przeciwko jest kiepska frekwencja wyborcza. W ub. roku na Bartodziejach zabrakło odpowiedniej liczby głosujących...

- Frekwencja w głosowaniach do rad wynosi 1,5-2 procent. Czy to legitymacja do wydawania przez nie większych pieniędzy? - pyta Janusz Czwojda. - Poza tym, nikogo nie urażając, wiele decyzji rady podejmują dość emocjonalnie. W dziale edukacja zostają jakieś pieniądze, no to, mówi rada, dajmy je szkole, niech kupi jakieś książki. A to nie o to przecież chodzi... Z drugiej strony weźmy pod uwagę, że wynajmowanie siedzib 29 rad osiedli to koszt ponad 100 tysięcy złotych rocznie. A i tak niektórzy są niezadowoleni...

Radny Janusz Czwojda podkreśla, że wpływ rad osiedli w tej edycji 5/6 jest już większy. Rada może ograniczyć wydawanie pieniędzy wewnątrz szkół, np. na remont łazienek, może mieć też głos w sprawie budowy kolejnego - niepotrzebnego ich zdaniem - boiska czy placu zabaw.

2020  Oficjalna strona internetowa Rady osiedla Wilczak-Jary w Bydgoszczy  globbersthemes joomla templates